Tag: pory roku

0

Psie Portrety – Murka: pies twarzowy

Pies, proszę Państwa ma siłę wyrazu. Najczęściej jest to siła destrukcyjnie pozytywna – co można zauważyć, kiedy z miłości zliże makijaż kobiety tuż przed wyjściem na wystąpienie publiczne albo przeżuje krawat z tęsknoty. Ale...

0

Psie portrety: Murka – pies z narzędziem

  Często spotyka się pogląd, że tylko szympansy potrafią używać narzędzi. To opinia tyleż kłamliwa, co krzywdząca dla psów. Nasze Burki, Nanusie i Murki też używają narzędzi! Tyle tylko, że lepiej od ludzi wiedzą,...

0

Co robimy po zmroku?

Wracaliśmy ze spaceru z Psiną, nieco przedłużonego z powodu Psich Nadziei ulokowanych w mysiej dziurze… i na terenie campusu AGH czekało na nas takie coś. Nic wielkiego: zdjęcia robione z ręki, światło zastane… i...

0

Psie portrety: Murka – pies zrelaksowany

Murka ma skłonność do wypełniania sobą pamięci aparatu. Jak się z nią raz wyjdzie, to zdjęć wystarcza na długo… bo właściwie żal coś odrzucać. Będzie więcej Murki, bo to był owocny dzień zdjęciowy.

0

Wąwóz Żarski – liście, buki i spacer

Nie mam zielonego pojęcia, co mnie tak ciągnie do Wąwozu Żarskiego… Częściowo nagromadzenie „odmian tego samego”. Niemcy określają podobne zjawisko idiomem 08/15 – od modelu karabinu maszynowego Maxim, który kilkakrotnie  modernizowano i wprowadzano do...

0

Wąwóz Żarski – drzewne indywidualności

Drzewa, podobnie jak ludzie mają swoich outsiderów… takie jednostki może nie aspołeczne ale uparcie indywidualistyczne, które za wszelką cenę muszą się wyróżniać.  Pół biedy, kiedy są to osobowości artystyczne… ale często poprzestają tylko na...

0

Wszelki pies sobie Błonia chwali

Jak to zwykle bywa – Nanusia schodziła na psy na błoniach. Co jest może nieprecyzyjnym określeniem, bo ostatnio zajmuje się myszami i nornicami w norach (próbuje je namówić, żeby dały się zjeść. Nie wiadomo,...

0

Wielki Ptak

Poszliśmy z Nanusią na spacer za miasto – po raz pierwszy od dawna i jeden z niewielu razów tego lata. Po prostu praca nie pozwalała na wycieczki a potem zepsuł mi się samochód, co...

0

Jesienny Pies

Usłyszałem charakterystyczne szuranie pazurami po parkiecie… Do pracowni wtoczyła się Nana. Potrafi ona wpaść, wejść, wbiec, wskoczyć, wjechać (na dywanie, z Pumą pod brzuchem), wkroczyć, wparować, wleźć… a tym razem się wtoczyła. Klapnęła ciężko...