Kielce – Silnica

  • DSC_1569 s
  • DSC_1574 s
  • DSC_1575 s
  • DSC_1576 s
  • DSC_1582 s
  • DSC_1568 s
  • DSC_1565 s
  • DSC_1616 s
  • DSC_1617 s
  • DSC_1584 s
  • DSC_1586 s
  • DSC_1587 s
  • DSC_1614 s
  • DSC_1615 s

Okolice Silnicy w starych Kielcach to miejsce dosyć specjalne. Silnica przez całe lata pełniła funkcję czegoś w rodzaju nieoficjalnego ścieku. W moich szkolnych latach krążyły dowcipy o charcie, który wszedł z jednej strony rzeki a wyszedł z drugiej jako jamnik, bo mu się łapy rozpuściły. Niemal przy każdej okazji rzeka miała inny kolor: od białego i brązowego do lekko czerwonawego, a często mieniła się wszystkimi kolorami tęczy – jeżeli ktoś wylał do niej benzynę czy inne produkty ropopochodne. Do tego dochodziły zapachy: za każdym razem inne ale zawsze tyleż trudne do jednoznacznego rozpoznania, co intensywne. Dzięki temu najbliższe sąsiedztwo Silnicy pozostawało słabo zabudowane. Trzeba przyznać, że władze miasta co jakiś czas podejmowały próby urządzenia tam parku, czy też innych form zieleni rekreacyjnej… ale to, co płynęło rzeką, skutecznie odstraszało od wypoczynku w tamtej okolicy.

Tak było właściwie do powodzi na początku 21 wieku, kiedy to cała barwna zawartość rzeki wystąpiła z brzegów i wylała się na sąsiedztwo.

Po tym wydarzeniu ktoś ruszył głową, tym bardziej, że tama na Zalewie została wtedy dość poważnie uszkodzona i wymagała całkowitej przebudowy. A zatem znaleziono pieniądze, naprawiono tamę, oczyszczono  sam zalew i postarano się, by taki pozostał… ale przede wszystkim zlikwidowano wszystkie dzikie odprowadzenia ścieków do Silnicy na terenie miasta.

Można powiedzieć, że te wszystkie działania zniszczyły legendę mojego dzieciństwa: rzeka przestała śmierdzieć. A tereny wzdłuż niej okazały się zupełnie przyjemnym miejscem do spacerów. Żeby było jeszcze śmieszniej, na terenie dawnego miasteczka ruchu drogowego (za mojej pamięci  nigdy nie używanego) wybudowano ciąg apartamentowców. Kiedyś ta lokalizacja bardziej nadawałaby się na wyjątkowo ciężkie więzienie ze względu na zapach… dzisiaj są tam drogie mieszkania, kawiarenki, mostki i tarasy wypoczynkowe nad rzeką.

Najwyraźniej świat się zmienia.

Nanusia odkryła, że są tam również kaczki. Ministerstwo Psich Rozrywek ostrzega: kaczki dostarczają wiele zabawy.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.