Bobry rządzą!

Dawno już nie było niczego o meczu między bobrami i piłkarzami na boisku w Toniach.
Nie ukrywam, że kibicuję bobrom, bo ktoś po stronie piłkarzy zachował się niesportowo i podpalił żeremie kilka lat temu. Nie lubię fauli i chamskich zagrywek – bobry nie zatopiły domów żadnych piłkolubów, zatem atakowanie ich ogniem to klasyczny faul.
Najwyraźniej jednak piłkarze przegrali – niezależnie od tego czy bobry wygrały, czy też grają dalej, na boisko weszli zawodnicy rezerwowi czyli dziki i zryły murawę na amen.
Za to wokół boiska jest ładnie.

Przepust antybobrowy powolutku się rozpada, zresztą poziom wody zapewnia żeremiom bezpieczeństwo bez zalewania boiska.
Bobry spokojnie żyją i żerują, a ścięte drzewa puszczają sok.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.