Kinoszkoła

Czym się zajmowała „Kinoszkoła„?
Pomysł polegał na włączeniu starannie dobranych filmów w problematykę tak czy inaczej znajdującą się w programie zajęć szkolnych. Zamiast klasyki puszczanej w telewizji kilka razy do roku uczestnicy mogli się zapoznać z doskonale zrobionymi filmami kierowanymi raczej do małych kin niż do multipleksów, ambitnymi produkcjami skupionymi na problemach, nie na efektach specjalnych, dobranymi do ich potrzeb. „Kinoszkoła” zapraszała na filmy, które warto samemu znaleźć, ponieważ nikt nie podsuwa ich nachalnie pod nos.
Przed filmami miała miejsce mniej więcej dwudziestominutowa prelekcja wprowadzająca w problematykę, związana z zagadnieniem, którego dotyka film a nie samym filmem… Tak by oprócz wrażeń zostawić temat do przemyślenia. Tu zaczynała się moja rola: na ekranie pojawiała się prezentacja w Powerpoincie, ja wprowadzałem temat. O ile zawsze mieliśmy jakąś prezentację przygotowaną wcześniej, do której każdy sam tworzył treść prelekcji, o tyle ja wolałem przygotować prezentacje do mojej autorskiej treści.

Czasem była to historia drugiej wojny światowej, czasem PRL i jego specyficzna sytuacja polityczna dyktująca życie codzienne… Poruszaliśmy kwestię pracy dzieci, przyjaźni, odpowiedzialności, sprawiedliwości, problem uzależnień i walki z nałogami, także tymi najgorszymi jak narkomania.

Ale były też zajęcia dla najmłodszych, podczas których wcielałem się w postać Pietrka z Annopola, zagubionego w czasie i miejscu żołnierza – łucznika biegnącego na piechotę za wojskiem króla Kazimierza Wielkiego.

Z dziećmi po prostu bawiliśmy się bajkami i różnego rodzaju grami dostosowanymi do ich potrzeb. Czasami rozmawialiśmy o tym, czym jest flaga narodowa, skąd się biorą te kolory, czasem mówiliśmy o różnicach między różnymi częściami Polski… Ale zawsze była to niezła zabawa zarówno dla mnie jak i dla nich. Bo przecież uczenie się jest zabawą dla umysłu i najwięcej umiejętności opanujemy, gdy towarzyszy im przyjemność.