Jako nałogowy gaduła, opowiadacz, pisarz i czytelnik gadam nawet wtedy kiedy rysuję. To się podobno da wyleczyć ale ja nie chcę. Po prostu od czasu do czasu ulegam swojemu nałogowi opowiadania czegoś również przy pomocy rysunku. Dodatkowo, pod wpływem renesansowych Mistrzów, którzy musieli w obrazie ukryć jakieś przesłanie, robię obrazki z hasłem, często w formie łamigłówki. Tak powstał tryptyk drzewnych koszmarów, In Hoc Signo Perditi i kilka innych. Czasem są to szybkie notatki, czasem bardzo duże prace, czasem po prostu chęć zabawy.



Najnowsze komentarze