Jak już wspominałem przy okazji moich pejzaży– malarstwo pastelowe odkładałem tak długo, aż przyszła pandemia i zmusiła mnie, żeby się nim zająć. Co mnie pociąga w tej technice? Szkicowość i nieprecyzyjna, niedokładna, nie techniczna postać wersji finalnej. To obrazy, które maluje się z przymrużeniem oka. A przymrużenie oka bardzo się przydaje w dzisiejszych zwariowanych czasach.
Dla tych, którzy interesują się powstawaniem obrazka, jest ten link.
Aktualizacje tematu na mojej stronie najprościej znaleźć klikając tutaj.
A na szybki przegląd zapraszam poniżej:


Najnowsze komentarze