Pastele i węgiel

Lubię intensywność kolorów pastel; łatwość osiągania ostrych kontrastów; fakt, że najczęściej maluję palcami… bardzo lubię dotyk fakturowego papieru; sprawia mi fizyczną przyjemność sposób, w jaki pojawiają się obrazy pastelowe na gładkiej kartce i szybkość tej techniki. Ujmując rzecz skrótowo i metaforycznie: lubię jak na gładkiej kartce wskutek głaskania palcami pobrudzonymi kredką pojawia się puszysty kot.

Czego w niej nie lubię? Nietrwałości. Tego osypywania się przy byle potrząśnięciu, konieczności tworzenia kosztownych i skomplikowanych ram, by ocalić coś, co powstało tak nagle.

Ale takie chyba jest życie, nie tylko pastela. Rzeczy cenne czasami powstają bardzo łatwo a wtedy są bardzo kruche.

Przegląd prac w tej technice można zobaczyć klikając tutaj.