Literatura

Piszę dużo. W przeważającej części są to małe rzeczy znikające gdzieś w odmętach internetów ale, żeby tak całkiem nie zniknąć razem z nimi, pracuję nad większymi tekstami. W pierwszym rzędzie jest to cykl fantasy pt. „Królewskie Psy” – potężna historia opowiadająca o dziejach Królestwa na przestrzeni 3 lat i powiązanych ze sobą losach wielu bohaterów z różnych z różnych stanów społecznych: od księcia do złodzieja, wpływających na siebie w nieoczekiwany sposób. To historia o przypadku, przygodach, tragedii, komedii, wojnie, pokoju, sztuce… i wszystkim, co da się ruszyć na wielu, naprawdę bardzo wielu stronach. Ale oprócz „Królewskich Psów” pisałem opowiadania, teksty dla dzieci, eseje historyczne (tu jest przykład), rozmaite wierszyki, wiersze, fraszki, scenariusze komiksów i wiele innych. Czasem coś tłumaczę z języka na język, choć raczej dla własnej przyjemności a nie zawodowo. Jeśli się nad tym zastanowić – ciągle coś tłumaczę: z literatury na obraz, z obrazu na literaturę, ze średniowiecza na  współczesność, z historii przemysłu na naszą teraźniejszość, z literatury na prozę życia… Ba! z piwa na historię. Interesuję się wieloma rzeczami, przeważnie historią kultury, historią materialną i historią w ogóle… do tego napisałem bardzo mnóstwo prezentacji, zarówno do rozmaitych samodzielnych wystąpień, jak i w ramach pracy dla Fundacji Kinoszkoła . Sporo jest różnego rodzaju miniaturek.
Niestety, świat się zmienia szybciej niż można skończyć dużą powieść, dlatego spora część moich projektów nie jest jeszcze wydana.
W tej chwili doliczyłem się 16 projektów powieści graficznych czekających, aż rozwiążę problem szybkiego tworzenia obrazu. Jest wśród nich obyczajowa powieść graficzna, kilka historii przygodowych, nieco mrocznych opowieści plasujących się między horrorem a fantasy, kilkaset short stories, cykl poświęcony przymrużeniu oka koniecznemu we współżyciu pod jednym dachem ze zwierzętami domowymi. Pracuję nad uruchomieniem własnych możliwości publikacji i puszczeniem tego wszystkiego w obieg.

Jak dotąd wydałem następujące książki:

Królewskie Psy. Morrigan. –  zbiorek czterech mikropowieści o średniowiecznym Królestwie i ludziach stamtąd.  Czarownice, rycerze, iluzje jak przystało na klasyczną fantasy… Zasadniczo to historie o poszukiwaniu najwłaściwszej drogi postępowania, kiedy wszystkie wybory wydają się jednakowo złe.  Cztery opowieści zamieszczone tutaj to pierwsze opublikowane historie  ze świata „Królewskich Psów” – na stronie można poznać fragmenty z nieopublikowanej jeszcze części cyklu.  Od dłuższego czasu pracuję nad przedstawieniem tego świata, opowieść ma w tej chwili grubo ponad 3000 stron i wcale jeszcze nie skończyłem pierwszej części cyklu. Historie jak to bywa w średniowieczu: krwawe, okrutne, ponure…  bo tylko dzięki tragedii doceniamy nudę i sielankę.

Kotek Mamrotek. Postać Kotka wymyślił Kacper Dudek – dodanie odpowiednio zębatej, pazurzastej i pręgowanej osobowości do jego zębatych, pazurzastych i pręgowanych rysunków było czystą przyjemnością.  Książka właściwie jest komiksem wspierającym naukę czytania  u najmłodszych, zorganizowanym w oparciu o dość prosty pomysł: zasadniczo przygoda Mamrotka obywa się bez słów, za to puenta jest tekstowa. Doświadczenie pokazało, że dzieci z ogromnym zaangażowaniem próbuję samodzielnie przeczytać ten jedyny dymek na stronie. Mamrotek ma w „Świerszczyku” swój komiks, swego czasu prowadził bloga i był jednym z niewielu Kotów, którym chciało się być dla ludzi osobistością publiczną. Obecnie znowu gdzieś się włóczy.

Kraina Zapomnianych Zabawek – po prawie dziesięciu latach rysowania przygód Bartka i Chlorofila do „Świerszczyka” nastąpił kres publikacji komiksu a ja pożałowałem pary bezrobotnych bohaterów… i napisałem powieść o ich wielkiej wyprawie tam, gdzie trafiają zabawki, którymi już się nie bawimy.  Do tego jeszcze ją zilustrowałem. Można powiedzieć, że to książka autobiograficzna – podobnie jak Bartek miałem swojego krokodyla (mój był gumowy), nie lubię kożucha na mleku i mam dość awanturnicze usposobienie.  Tyle tylko, że ja zdecydowanie za rzadko spotykam smoki.

Świerszczyk. Wielka księga. W zbiorku znalazły się moje opowiadania, między innymi odkryta przeze mnie prawdziwa historia, od której zaczęły się wszystkie legendy o kocie w butach i Latającym Holendrze. Niezależnie od moich własnych opowieści to dobra książka z mnóstwem świetnych historii i ilustracji.

 

Do antologii „Książki – moja miłość” napisałem drobną historię o magii czytania. Jak przystało na filologa i pisarza fantasy – akcja ma związek z magią i dzieje się w bibliotece osobistej pewnego czarodzieja.