„Autobiografia na wszelki wypadek” Michała Buszewicza w Łaźni Nowej

Michał Buszewicz na wszelki wypadek napisał autobiografię Michała Buszewicza. To bardzo rozsądne podejście: wszyscy powinniśmy to robić, gdyż nikt nie zrobi lepiej od nas naszej biografii. Po pierwsze: biografom zwykle się nie chce pisać historii życia każdego człowieka. W głowach im się przewraca chcieliby zajmować się wyłącznie Napoleonami, no może ewentualnie Miłoszem. Ale zwykły człowiek to się raczej od nich uwagi nie doczeka. Po drugie: w biografii napisanej przez kogoś będzie na pewno mnóstwo faktów… Ale nie oszukujmy się: tylko najbardziej zacięci i najlepsi biografowie docierają do niewielkiej części rzeczy, które dla nas były ważne. Kto umieści w biografii to wszystko, co było dla nas najważniejsze, co miało taki wpływ na naszą osobowość, że nie odważaliśmy się nikomu tego wyznać?

No, przepraszam, to jest poważny powód żebyśmy sobie autobiografię pisali. Niestety jest też trudność: biografia człowieka jest kompletna dopiero wtedy, kiedy się już umrze, bo dopiero wówczas życie jest zamkniętą sprawą i można dokonywać jakichkolwiek podsumowań, oceniać ważność lub nieważność wydarzeń i myśli oraz okoliczności dodatkowych, łącznie z łagodzącymi lub obciążającymi. Tyle, że jak ktoś umrze, to niczego nie napisze…

Podobno są wirujące stoliki i takie tam… ale nie słyszałem, żeby w ten sposób powstała autobiografia.

Pośmiertnie się nie da, proszę Państwa. Także pisanie autobiografii na sam koniec życia wydaje się mocno problematyczne: bardzo wielu z nas pod koniec życia dotyka skleroza a znaczenie rozmaitych wydarzeń zakłóca zmieniona perspektywa:  pigułki, trudny dostęp do łazienki lub problemy z zejściem po schodach wydają się ważniejsze, niż wszystkie lata pracy zawodowej, która dawno minęła. Autobiografię należy sobie napisać mając jeszcze względnie dobrą formę fizyczną i psychiczną, aby problemy starości nie rywalizowały z problemami wcześniejszego życia. Tyle że pisanie autobiografii w wieku lat 30 wydaje się nieco przedwczesne: tyle jeszcze rzeczy na nas czeka!

Wygląda na to, że nawet jeśli pisanie autobiografii na wszelki wypadek jest pomysłem rozsądnym to niestety zawiera w sobie wróżbę niepowodzenia: co najmniej połowę życia powinniśmy sobie wymyślić.

Wobec tych trudności nie ma się co dziwić, że autobiografia na wszelki wypadek Michała Buszewicza idzie ścieżką stwarzającą największe szanse sukcesu: dyktuje ją duch zmarłego dramatopisarza a wypowiadają ją trochę mimo woli, za to z ogromnym przejęciem panowie sprzątający mieszkanie zmarłego. Jak wiadomo: profesjonaliści są obiektywni a przynajmniej beznamiętni, zatem przekazują w esencję życia zmarłego bez narzucania swoich własnych interpretacji.

Myliłby się ten, kto szukałby tam biograficznych faktów, możliwych do zweryfikowania albo przynajmniej w jakiś sposób powszechnych: to życie absolutnie indywidualne, złożone z tego o czym zwykle nikomu nie opowiadamy, trochę ze wstydu a trochę z chęci obrony swojej własnej intymności.

Tym sposobem dostajemy spektakl bardzo intensywny, wciągający, w dziwnej surrealistycznej scenerii, która stanowi znak firmowy Teatru Łaźnia Nowa.

Miałem napisać recenzję, zupełnie klasyczną typową recenzję teatralną… Coś mnie zatrzymało przed jej ukończeniem. Potem umarł mój ojciec i miałem kilka intensywnych miesięcy poświęconych temu wszystkiemu, co się przy takich okazjach dzieje. Byłbym wrócił do recenzji… ale na jakiś czas to odłożyłem, bo goniły mnie własne projekty. Potem zdiagnozowano u mnie raka. Niemal równocześnie z tą diagnozą umarła moja matka. Potem wyleczyli mi  raka lekarze, wobec których mam chyba nie spłacalny dług wdzięczności… Potem działo się jeszcze dużo… Przy bardzo wielu okazjach myślę o swoim własnym czasie. Znalazłem zaczętą i niedokończoną recenzję przedstawienia teatralnego, które w tej chwili nie oczekiwanie dotyczy mnie o wiele bardziej niż się spodziewałem i nie chce wyjść z głowy. A zatem kończę i publikuję.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.