Petersburg Jaromira Nohavicy – przekład

Znam przynajmniej 5 albo 6 przekładów piosenki Jaromira Nohavicy Petersburg… Każdy dobry i absolutnie nie mam poczucia, że potrafię lepiej. Ale piosenka utkwiła mi w głowie i jak to bywa w takich sytuacjach – przychodzą mi na myśl konkretne frazy, które układają się w całość.
A całość brzmi tak:

Petersburg

Kiedy spada noc na dachy Petersburga
Mnie dopada żal.
Pies-przybłęda wypluł małą chleba skórkę,
którą-żem mu dał.

Książę Igor wziął moją ukochaną.
Przy szklance wódki zabawiam się naganem.
Kruk się rozparł na dachach Petersburga…
Niech to porwie czart!

Ponad miastem lecą ptaki ślepe
a u schyłku dnia
w duszy pustka wielka jak w bezkresnym stepie…
Zakończmy to raz – dwa!

Wyrwa w duszy, której nic nie wyrówna…
To pani wina, Nadieżdo Iwanowna!
To pani wina, że mnie jutro znajdą
z dziurą w środku łba!

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.