Piotr Olszówka Blog

0

Wąwóz Żarski – drzewa w grupie

Jak to bywa na spacerze z psem – człowiek robi zdjęcia a potem mu się one układają w tematy. Tak i mnie się przydarzyło. Fotografia jest sztuką o tyle przypadkową, że nigdy nie wiadomo,...

0

Hel – Bateria Laskowskiego

Właściwie nie jest to spacer po militariach. W połamanych pozostałościach pierwszego stanowiska Baterii im. H. Laskowskiego trudno dopatrzyć się czegokolwiek regularnego. Pogoda tez nie sprzyjała robieniu efektownych zdjęć. A jednak… strasznie mnie ciągnęło do...

0

Wąwóz Żarski – jesień zimą

Wybraliśmy się do Wąwozu Żarskiego – korzystając ze specjalnej okazji jaką jest listopadowa pogoda w styczniu. A ponieważ dopiero teraz znalazłem chwilę na wciągnięcie zdjęć z aparatu, to dopiero teraz je publikuję. Ostatecznie, skoro...

0

Dłuuuuga przerwa i nowy obraz

 Kawałek czasu nie pisałem na stronie niczego… z kilku poważnych powodów. Wakacje zajęła mi praca. Zaraz potem przydarzyła się sprytna awaria komputera ze skutkiem dla niego śmiertelnym (cześć jego pamięci, służył dzielnie i wytrwale),...

0

Wszelki pies sobie Błonia chwali

Jak to zwykle bywa – Nanusia schodziła na psy na błoniach. Co jest może nieprecyzyjnym określeniem, bo ostatnio zajmuje się myszami i nornicami w norach (próbuje je namówić, żeby dały się zjeść. Nie wiadomo,...

0

Wielki Ptak

Poszliśmy z Nanusią na spacer za miasto – po raz pierwszy od dawna i jeden z niewielu razów tego lata. Po prostu praca nie pozwalała na wycieczki a potem zepsuł mi się samochód, co...

0

Malowanie czołgów

 Miniony okres obfitował w rozmaite wrażenia i wydarzenia, jedne ważne inne – mniej, jedne się zapowiadały źle a wyszły dobrze, inne zapowiadały się dobrze a wyszły tak, jak chciały… Wśród tego całego bałaganu zdarzyło...

0

Alain Delon i melon.

Przypadkiem trafiłem na klasyczny kryminał z Alainem Delonem… jeden z tych, które uwielbiałem. I nasunęła mi się taka oto fraszka na temat filozofii, tragedii, bytowania ludzkiego, języka polskiego, jedzenia owoców i losu. Alain Delon...

0

Jesienny Pies

Usłyszałem charakterystyczne szuranie pazurami po parkiecie… Do pracowni wtoczyła się Nana. Potrafi ona wpaść, wejść, wbiec, wskoczyć, wjechać (na dywanie, z Pumą pod brzuchem), wkroczyć, wparować, wleźć… a tym razem się wtoczyła. Klapnęła ciężko...