Wodolejstwo w Dolinie Dłubni

  • 02-04-2018 397 s
  • 02-04-2018 398 s
  • 02-04-2018 400 s
  • 02-04-2018 402 s
  • 02-04-2018 404 s
  • 02-04-2018 410 s
  • 02-04-2018 412 s
  • 02-04-2018 413 s
  • 02-04-2018 414 s
  • 02-04-2018 415 s
  • 02-04-2018 416 s
  • 02-04-2018 417 s
  • 02-04-2018 419 s
  • 02-04-2018 421 s
  • 02-04-2018 422 s
  • 02-04-2018 424 s
  • 02-04-2018 426 s
  • 02-04-2018 427 s
  • 02-04-2018 428 s
  • 02-04-2018 429 s
  • 02-04-2018 430 s
  • 02-04-2018 433 s
  • 02-04-2018 435 s
  • 02-04-2018 438 s
  • 02-04-2018 440 s
  • 02-04-2018 441 s
  • 02-04-2018 442 s
  • 02-04-2018 445 s

Jak  większość nałogowych polonistów mam skłonność do lania wody.

Rzecz bardziej  denerwująca niż szkodliwa ale czasami wymyka się spod kontroli. A to naleję za dużo wody do czajnika, a to kranu nie zakręcę… czasem wlezę w wodę po kolana a czasami coś utopię.
Albo zrobię jakieś takie mokre zdjęcia na których kapie. Można z tym żyć – ale gdybym został hydraulikiem, byłoby to bardziej stosowne.

    
wo d

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.