Psie portrety cz.5 – Santo i sztuka romansu

  • 2017-05-01 128 s
  • 2017-05-01 129 s
  • 2017-05-01 130 s
  • 2017-05-01 093 s
  • 2017-05-01 094 s
  • 2017-05-01 096 s
  • 2017-05-01 099 s
  • 2017-05-01 101 s
  • 2017-05-01 102 s
  • 2017-05-01 103 s
  • 2017-05-01 109 s
  • 2017-05-01 120 s
  • 2017-05-01 123 s

Santo się zakochał. Tyle tylko, że nie w pełnej wdzięku Gamie a w jej zabawce. Rozpoczął rzucanie powłóczystych spojrzeń… ale bez większego efektu,  zatem przeszedł do zachęcających póz, prezentacji wdzięku oraz czarowania własną osobowością. Niestetyż… Gama pozostała niewzruszona: nie oddała zabawki.

Ale, jak mówi klasyk – miłość pokona wszelkie przeszkody i kiedy Gama na momencik wypuściła skarb, żeby powąchać cosik – Santo przejął piłeczkę i ruszył z nią w tango. I miłość zatriumfowała nad przeznaczeniem!

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.