Koliber

Wracam do pastelek. Spodobały mi się kolibry a do ich namalowania właściwie żadna technika nie jest wystarczająco jaskrawa – z wyjątkiem suchej pasteli.

Zatem zrobię serię koliberków przed tematem naprawdę wymagającym, którym jest, była i będzie cebula.

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.