Rano – póki co – jest mrozik…

Poszliśmy z Naną szukać – ona szukała wiatru w polu a ja zdjęć.
Wiatru  nie było, zdjęcia się znalazły.

Myślałem, że po wczorajszym ociepleniu Sudół będzie płynął, ale lód miał około 6 cm grubości, więc spokojnie mogłem iść po potoczku.

W pewnym sensie było to pójście na lody – takie do sfotografowania.

 

 

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.